Minionki to małe, żółte stworki, znane z bajek dla dzieci. Noszą duże gogle na oczach i chociaż nie mówią zbyt wiele, bawią dzieci, jak i dorosłych. Są śmieszne i przeżywają wiele pogodnych przygód. Chcielibyście zostać jednym z nich i spojrzeć na świat w żółtych barwach? Otóż, proszę bardzo! Zapraszamy do tego żółtego świata, który dostarczy Wam wielu wrażeń!
Co jest potrzebne do tego, aby ujrzeć świat na żółto?
– przebrania w stylu minionkowym – czyli wszystko robimy na żółto. Można zapewnić także niebieskie szelki i motywy jeansowe, takie, jak nosiły minionki.
– żółte balony z helem – rozluźnią atmosferę i dodadzą miły akcent w swojej atrakcyjności,
– motyw żółtego jedzenia ze szczególnym uwzględnieniem bananów –
– scenografia z motywem lat 60 – to właśnie w tamtym czasie rozgrywa się akcja całego filmu.
– ogromna dawka dobrego humoru i żartu! Jest to cały sens istnienia tych żółtych postaci, a śmiech jest wpisany w ich jestestwo.
Na jakie okazje minion-style nada się doskonale?
– impreza urodzinowa dziecka – najmłodsi to z pewnością grupa wiekowa, która uwielbia minionki najbardziej. Dzieci w swojej prostocie odbierają świat nieco inaczej, dlatego rozbudowane zdania dialogowe wypowiadane w filmach niekoniecznie muszą do nich trafiać. Za to styl bycia żółtej trójki już jak najbardziej tak. Każdy maluch doceni ten akcent na swojej imprezie urodzinowej i będzie w niebo wzięty,
– impreza z okazji 18 urodzin – okres nastoletni to zabawa i śmiech. Istota minionków to zabawa i śmiech. Oba powyższe łączą się doskonale, więc niby wkraczając w dorosłość, ale jeszcze z akcentem na beztroskę,
– impreza kawalerska – jest to impreza, która zakłada „wyprawienie” pana młodego do życia we wspólnocie małżeńskiej,
– otworzenie przedszkola – analogicznie do imprezy urodzinowej najmłodszych – jest to okazja do spotkania ze znajomymi i dzielenia się wspólną pasją do filmu o żółtych przyjaciołach.
Serdecznie zapraszamy do tego żółtego świata! Macie na tyle radości i odwagi, żeby do niego wejść? Zabawa i dobry humor koniecznie pożądane. I nie zapomnijcie ze sobą swojego najgłośniejszego śmiechu. Do zobaczenia!